Baśń: Powstanie Zduńskiej Woli - starodawna legenda - bajka dziewczynki Karolinki

koń - jazda konna Zduńska Wola, to moje rodzinne miasto. Niektórzy mawiają, że to mizsto bez historii, ale co tam oni wiedzą ;)? Nic! A ja wiem, bo znam legendę prawdziwą na temat powstania Zduńskiej Woli. Zapraszam do poznania baśni: Powstanie Zduńskiej Woli - starodawna legenda - bajka wesołej Karolinki smiley.

Poczytaj, obejrzyj nasze bajki, bajeczki, komiksy, książki i książeczki - od poswojsku dla wszystkich dzieci kochanych dzieci

Baśń: Powstanie Zduńskiej Woli - starodawna legenda - bajka dziewczynki Karolinki

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział I - WPROWADZENIE

Przed wielu, wielu laty na krańcach ziem plemiona Polan, znajdowały się obok siebie dwie osady: Zduny i Wola. Od dawien dawna znane były ze wzajemnych waśni, bijatyk i ciągłych oskarżeń. Powodów do kłótni zawsze im wystarczyło, a to o bydło, które znalazło się po niewłaściwej stronie miedzy, a to o dzieciaki zbierające owoce z drzew u sąsiadów, a to o .. - można by tak godzinami wymieniać różnorodne, zwykle mało istotne powody waśni. Ale o jednym trzeba jeszcze opowiedzieć: Skarbiec! A właściwie nie o sam Skarbiec chodziło, tylko o złe cechy ludzkie: złość i zawiść oraz zawartość Skarba: Amulet dziennego bogactwa. Był to przedmiot, dzięki któremu ze skarbca nigdy nie ubywało monet. Wystarczyło włożyć do Skarbca, w którym był amulet 100 talarów, następnego dnia wyjąć 100 talarów, a kolejnego dnia znowu było 100 talarów. Takie to były czary!

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział II - LEGENDA

Legenda głosiła, że Skarbiec i Amulet pochodziły od samego Czarnoksiężnika Merlina, a trafiły do Wielkiego Księstwa Polan razem z ostatnim rzymskim legionem, który uciekając przed dzikimi plemionami zalewającymi resztki Cesarstwa Rzymskiego znalazł schronienie na ziemiach Polan. Opiekę nad Amuletem umierający Wódz ostatniego legionu powierzył mieszkańcom Zdun i Woli. Ponoć było to podziękowanie za życzliwe przyjęcie legionistów w tych dwóch osadach. Do otwarcia Skarbca, zrobionego z nikomu nieznanego materiału służyły dwa klucze. Jeden był we władaniu mieszkańców Zdun, a drugim opiekowali się mieszkańcy Woli. Magia, która powołała do życia Skarbiec i Amulet, pozwalała na wejście do Skarbca tylko wówczas, kiedy przychodzili ze sobą w zgodzie, równocześnie mieszkańcy Woli i Zdun. Przez wiele lat obydwie osady żyły dostatnio, a ich mieszkańcy nie przejmowali się pracą, bo i po co? Skarbiec i Amulet dostarczały im wystarczająco środków, aby żyć dostatnio. Baśniowe opowieści Karolinki - bezpłatna książka z opowieściami i baśniami

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział III - ZŁE CECHY: ZAWIŚĆ, ZŁOŚĆ

Niestety wzajemna zawiść Zdunian i Wolan o bogactwo, spowodowała powstanie mnóstwa nieporozumień, które przerodziły się w poważne waśnie, cudem nie doszło jeszcze do otwartej wojny. Jednakże kłótnie spowodowały, iż od dziesiątków lat nikt nie był w stanie dostać się do Skarbca. Brak dopływu świeżych talarów spowodował, że z roku na rok, coraz gorzej wiodło się mieszkańcom Woli i Zdun. A bieda i głód zaczynały im zaglądać w smutne i zwaśnione oczy.

Jakby nie dość było wewnętrznych problemów, w okolicy pojawił się Olbrzym, który zjadał im z pól wszystko to, co próbowali wyhodować. Nie mogli sobie z nim poradzić ani mieszkańcy Woli ani mieszkańcy Zdun. Bali się go wszyscy, bo był wysoki prawie jak najwyższa chata w wiosce, a każdą dłoń miał wielką jak drewniana balia, w której były kąpane dzieci.

Najstarsi mieszkańcy tamtych stron opowiadali legendę swoich przodków, która głosiła, że jak pojawi się olbrzym, to trzeba związać go lnianymi grubymi linami, nasmarować czoło dziegciem zmieszanym z miodem, a wówczas zmieni się w niewinnego noworodka. Jednakże legenda podkreślała, że dziegieć i miód muszą być wymieszane srebrnym mieczem ze złotą rękojeścią w złote misie. Obydwa te przedmioty znajdowały się w Skarbcu, do którego od dawien dawna nie potrafili się dostać.

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział IV – POTĘGA ROZMOWY

Cóż, czasami jest tak, że rzeczywistość zmusza nas do innego spojrzenia na świat. Tak właśnie stało się w opisywanej krainie. Ponieważ mieszkańcy Zdun i Woli, z osobna, wykorzystali już wszystkie metody pozbycia się Olbrzyma, więc nie było wyjścia - musieli się jakoś dogadać. Starszyzna każdej z wiosek spotkała się ze sobą, wyjaśniła podstawowe powody wzajemnych nieporozumień i doszła do wniosku, że tak naprawdę jedyna przyczyna konfliktów, to wzajemna złość i zawiść.  

Uradzili najpierw wspólne spotkanie na granicy osad, wszystkich mieszkańców, celem pogodzenia. W trakcie spotkania, nie było łatwo, niemal cały dzień trwały wzajemne oskarżenia, wyjaśnienia, przeprosiny. Aż wreszcie znowu poczuli się jakby wolni, wolni od zawiści i nienawiści. Pozostała jedynie złości na samych siebie, za to że przez tyle lat nie potrafili się dogadać.

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział IV – WSPÓLNE ZWYCIĘSTWO

Baśniowe opowieści Karolinki - bezpłatna książka z opowieściami i baśniamiJeszcze tego samego wieczora, najstarsi rangą poszli z kluczami do Skarbca, wyjęli stamtąd srebrny miecz ze złotą rękojeścią i złotą misą – przedmioty przywiezione przed laty przez rzymskich legionistów. Wspólnymi siłami upletli potężną i długą linę, a w złotej misie srebrnym mieczem wymieszali dziegieć i miód. Z samego rana po 20 najtęższych chłopów z każdej wioski zaczaiło się na Olbrzyma, skrępowali go wspólnie uplecioną liną, powalili na ziemię, a czoło nasmarowali mu dziegciem zmieszanym z miodem. I .. – zamienił się w ludzkie malutkie dziecko, które wychowywali wspólnie – mieszkańcy Woli i Zdun. A tym dzieckiem był .. Mieszko, późniejszy pierwszy władca Polski, ale to już zupełnie inna historia.

 

Na cześć wydarzenia z Olbrzymem w późniejszym okresie, w herbie Zduńskiej Woli znalazły się m.in.: srebrny miecz ze złotą rękojeścią i złota misa.

 

Powstanie Zduńskiej Woli - historia prawdziwa starodawna legenda: Rozdział IV – MORAŁ

 

Baśniowe opowieści Karolinki - bezpłatna książka z opowieściami i baśniamiŚlicznie wszystkim dziękujemy za baśni wysłuchanie

Jeszcze tylko grzecznie prosimy o morału zapamiętanie

Złość, zawiść i niezgoda - całe krainy rujnuje,

Dobra wola, chęć współpracy i zgoda – buduje.

 

Zobacz w bocznym menu podobne artykuły do: Baśń: Powstanie Zduńskiej Woli - starodawna legenda - bajka dziewczynki Karolinki